Podziemny Krąg

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 343
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Podziemny Krąg

Post autor: Ivan » 11 kwie 2018, 20:26

Obrazek

„Piorą się chłopaki, po mordach dla draki, postawić denara, żadna w końcu siara”
Przyśpiewka Kikiego Paparucha, tutejszego odźwiernego.



Z zewnątrz — magazyn jak w mordę strzelił, jeden z kilkunastu, na które można trafić idąc wzdłuż długiego pobrzeża. Wewnątrz — miejsce w którym po zachodzie słońca zbiera się całe okoliczne i patologiczne towarzystwo, żeby zedrzeć zwilżone uprzednio w knajpie gardło, poprzegrywać na zakładach a niekiedy zebrać się na odwagę i udowodnić, że jest się męskim nie tylko w gębie. Zorganizowana wewnątrz składu arena uchodzi za najpopularniejszy lokal nielegalnych walk w całym Wolnym Mieście. Pytasz co na to straż? Wpada regularnie, żeby pooglądać co lepsze starcia i odebrać haracz. Choć na dobrą sprawę sami powinni płacić właścicielom interesu za przysługę jaką było ściągnięcie wszystkich zabijaków z ulic i zaułków i zebranie ich w jednym miejscu. Podobno od czasu jak wybudowali te zakamuflowane szranki, liczba rozbojów popełnianych w okolicy spadła o połowę. Arena, jak to arena, uchodzi za przestronną, bo fundament obniżony względem tutejszego standardu. Co prawda tylko o kilka łokci, lecz dla niektórych to wystarczająco, by ochrzcić ją „Podziemnym Kręgiem”.
Całość drewniana, choć porządna i wbudowane w całościową konstrukcję magazynu, miejscami odrapane i przebarwione, im niżej tym bardziej. Ubite klepisko na planie okręgu jako punkt centralny oraz miejsce walk, otoczone zewsząd i wzwyż sięgającymi podpór trybunami z barierkami. Podobno kiedyś były tam krzesła ale rozeszły się po pierwszym tygodniu od otwarcia. Bramę mają zwodzoną, na łańcuchach, otwieraną kołowrotem. W zależności od akuratnego repertuaru wpuszczają nią ludzi, zwierzęta, a czasem coś ekstra, a niekiedy nawet wszystko naraz, dopuszczając kategorie zarówno mieszane jak i międzyrasowe. Tu nie miejskie teatrum ani koloseum Cysarza Nilfgaardu. Reguły zostają w większości za drzwiami, ograniczając wyłącznie do tych absolutnie koniecznych, z których najważniejszą jest: „widowisko ma trwać, a interes się kręcić”. Stąd nikt, kto wejdzie do okręgu nie może liczyć na to, że zdoła z niego wyjść. Chcesz gwarancji bezpieczeństwa? Idź do Vivaldich, bo tu jej nie znajdziesz. Poza okręgiem znajduje się jeszcze nieco zagospodarowanego w dosyć swobodny sposób miejsca, głównie przez stoły i bałagan, gdzie lza zaopatrzyć się w wejściówki na przedstawienie oraz wszystko co przyjemne i karalne. Dochodzą jeszcze kulisy dla walczących, zlokalizowane od tylnej strony całego przybytku, a dobiegający od nich smród krwi, potu i szczyn pozwala nowym zawodnikom na bezbłędną ich lokalizację. Panujący w porcie hałas, zagłusza czyniony wewnątrz ścian areny tumult, a nawet jeśli nie zawsze i nie do końca, to nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś przyszedł uprzejmie zwrócić uwagę na zbyt głośną imprezę.

Pierwsza zasada walczących w kręgu brzmi: „nie mów nikomu, gdzie ci to, kurwa, zrobili. Trzecia „nie ma wycofek”. Nie było punktu drugiego. Reszta reguł opcjonalna.

Choć miejsce zarządzane jest sprawnie, przez pilnującą porządku ekipę, rekrutowaną przeważnie z szeregów zawodników lub stałych bywalców, tożsamość faktycznego właściciela lub pomysłodawcy interesu pozostają tajemnicą. Wypytywanie o niego, zwłaszcza dyskretne i przymilne, uchodzi tutaj za „branie pod chuja”, to jest w wyjątkowo złym tonie i może skutkować korekcyjnym oklepem aplikowanym zbiorowo. Tudzież wrzuceniem do kręgu, jeśli akuratnie toczy się w nim walka.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Kanel
Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: 30 mar 2018, 1:09
Medale: 6
Miano: Dalius
Rasa: Człowiek
Wiek: 23-25
Złoto: 41 koron
Stan zdrowia: a dobrze, dobrze
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&p=335#p335

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Kanel » 29 paź 2018, 13:44

Nie, nie... Dopiero na korytarzu rzucił. Ale reszta, owszem, prawda. Zachowywał się jak wariat, pragnąc wpaść prosto w łapy osób, którego go poszukiwały. Ale nie miał innego wyjścia, które byłoby zgodne z jego charakterem - bo albo walka, albo to przycichnięcie i... Co właściwie mógł robić, jak przycichnie? Ani to się napić w karczmie, ani to na arenę wejść, w ogóle nic ciekawego. Na przyjaciół zaś żadnych liczyć nie mógł, bo i takich nie miał. Nie miał kontaktów, w ogóle nikogo, kto by mu pomógł.

- Aha. - Mruknął, gdy zrozumiał błąd. I poszedł do Siega, żeby tam zrobić coś z kolczugą. Nie miał zamiary wdawać się w dyskusje, tylko zrobić, co należy i iść dalej.
Teraz tylko, na wstępie, musiał znaleźć tego całego Siega, albo sam sobie będzie na podłodze rozklepywał nity głowicą miecza. Tak w sumie też można...

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 174
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Dziki Gon » 30 paź 2018, 21:03

Kishka, z sobie tylko znanych powodów uprzedził go o szykującej się wokół niego matni. Brukner kierowany równie nieodgadnionymi motywami krył go, zanim w ogóle miał się okazję o niej dowiedzieć od tego pierwszego. Bogatszy o wiedzę Dalius mógł ją wykorzystać w dowolny sposób, włącznie z ciśnięciem jej w kąt, wstąpieniem do klasztoru albo założeniem kolekcji motyli. Nie byłaby to nawet połowa dostępnych w tej chwili opcji, nawet dla kogoś bez kontaktów, przyjaciół ani chęci aby to zmienić.
Sieg poza byciem facetem, który interesował Daliusa tylko ze względu na pomoc w naprawieniu kolczugi był też pozbawionym palca brunetem z południowym akcentem, aktualnie pochylonym nad wykrajaniem blach. Odebrawszy od niego robotę, ocenił ją jako pierdołę, która nie zajmie mu wiele więcej niż kwadrans, co dawało Blademu dosyć czasu, żeby wrócić na kwaterę po resztę sprzętu, wyłączając młot, który za bardzo rzucał się w oczy. Ba, zostało mu go na tyle dużo, by jeszcze zażyć ewentualnych rozrywek, jeżeli nabrał na nie ochoty po drodze i jakiekolwiek przyszły mu do głowy.

Kanel
Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: 30 mar 2018, 1:09
Medale: 6
Miano: Dalius
Rasa: Człowiek
Wiek: 23-25
Złoto: 41 koron
Stan zdrowia: a dobrze, dobrze
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&p=335#p335

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Kanel » 30 paź 2018, 23:01

I właśnie na jeden pomysł wpadł, choć nie do końca był pewien, czy to by mogło się udać i z czym by się sprawa w całości wiązała. No i jeszcze wspieranie się tutaj prawem oraz kooperację z miejskim wymiarem sprawiedliwości. Rzecz w tym, że Novigrad to wolne miasto - choć pod silnymi wpływami Redańskimi - i chyba niekoniecznie jakiś szlachetka może tutaj robić, co mu się tylko podoba. Zatem Dalius, podając się za Witolda, mógłby chyba - CHYBA - zgłosić, że, posługując się kłamstwem brat jego chcę ograniczać mu wolność, do czego w tym chyba miejscu, poza swymi ziemiami, prawa nie ma. Żeby się dłużej w tańcu nie pierdolić... Chuj, próba walki! Potomek, jakiś reprezentant, ktokolwiek.

Zostawił kolczugę do naprawy i zapowiedział, że musi jednak chwilowo wyjść. Ubrał zatem czyste rzeczy, aby prezentować się względnie schludnie, wziął też miecz i puginał oraz kolejne dziesięć koron, i poszedł poszukać jakiś miejskich, żeby zgłosić im nastawanie na swoją osobę i zapewnić, że jest całkiem poczytalny. Być może nie do końca przemyślał sobie sprawę, bo w końcu mieszkał na arenie i bił się w nielegalnych walkach a niewygodne pytania w końcu padną... Czego jednak oczekiwać od umysłowego wraka? O własnie, nie znał w ogóle swojej obecnej rodziny, to też może być problem.

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 174
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Dziki Gon » 31 paź 2018, 12:48

Przywdziawszy na siebie świeże ubranie, zabierając ze sobą broń oraz gotówkę był gotów do wyjścia. Poinformowany o tym ostatnim Sieg, mruknął coś znad swojej roboty, że dobrze się składa, z wdzięcznością przyjmując dodatkowy czas – towar, na którym rzadko kiedy mu tutaj zbywało.
Dalius mógł zatem w spokoju iść i szukać swoich miejskich. Wychodząc z kwatery nie spotkał tu żadnych, a przeczucie i dotychczasowe doświadczenia podpowiadały mu, że w obrębie areny nie będzie mu dane spotkać któregokolwiek z przedstawicieli porządku miasta. Novigrad, nie bez kozery uznawany za największą metropolię Północy, nie kończył się jednak na przytulnych murach Podziemnego Kręgu, stąd jego zamiar miał jeszcze szansę być zrealizowanym, nawet jeżeli on sam – umysłowy wrak i przybłęda nieodnajdujący się się w mieście nie miał z początku lepszych pomysłów odnośnie tego gdzie rozpocząć swoje poszukiwania.

Kanel
Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: 30 mar 2018, 1:09
Medale: 6
Miano: Dalius
Rasa: Człowiek
Wiek: 23-25
Złoto: 41 koron
Stan zdrowia: a dobrze, dobrze
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&p=335#p335

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Kanel » 31 paź 2018, 14:22

Miał, miał... Ogólnie to w porcie nie spodziewał się znaleźć żadnych przedstawicieli lokalnego wymiaru sprawiedliwości. A jeśli już jakiś by spotkał, to pewnie skrajnie skorumpowanych skurwysynów, którzy by go zaprowadzili w ciemną uliczkę, skrępowali i odprowadzili ludziom brata. Lepiej było szukać gdziekolwiek w okolicach ludniejszych, żeby było mnóstwo świadków na jakby co. Dlatego wybrał się ponownie na bazar, gdzie pewnie dane mu będzie spotkać kogoś z miejskich. O ile podczas spaceru przez port nikt go nie zaczepi, żeby zdobyć oferowaną przez potomka nagrodę. No właśnie, dlatego idąc, trzymał ręce blisko pasa z bronią, bacząc wokoło, czy też nikt podejrzany nie zamierza się zbliżyć, czy ktoś nie wyciąga jakiejś pałki zza pasa, albo co...

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 174
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Podziemny Krąg

Post autor: Dziki Gon » 01 lis 2018, 13:40

Lokalny wymiar sprawiedliwości i owszem, omijał niektóre dzielnice portu. Przeważnie ze względu na bezcelowość i nieopłacalność w zaprowadzaniu w nich porządku. Jednakże zmniejszona liczebność i superwizja nie równała się całkowitemu brakowi obecności. Także skurwysynów w ich szeregach łasych na łapówki i dodatkowe źródła dochodu.
Dzisiejszy dzień był jednak nieco inny od zwyczajowego, o czym zresztą wspomniano mu już dzisiaj kilka razy, stąd nawet z dala od nadbrzeża miał okazję natknąć się na kilka grupek stróży porządku. Wszystkie bez wyjątku w trakcie wykonywania czynności procesowych oraz składających się głównie ze straży świątynnej, czasem nawet w towarzystwie kapłana lub kogoś podobnego. Zwykli strażnicy kręcili się wtedy zwykle obok i dbali o komfort pracy tych pierwszych. Wyglądali na zajętych, tedy może i słusznie, że Dalius nie zaprzątał sobie głowy próbą ewentualnych kontaktów z nimi.
Nikt nie zaczepił go podczas spaceru, nie zastąpił mu drogi, ani nie nastawał na cnotę. Tego typu akcje zarezerwowane były na dni zwyczajowe, konkretniej wieczory. Obecnie nikt nie zamierzał wykazać się przez rzucenie wyzwania rosłemu cudzoziemcowi, ani tym bardziej próbować pozbawić go dobytku, zwłaszcza że ten, czujnością jak i ogólnym sposobem bycia sprawiał wrażenie takiego co łatwo się z nim nie rozstanie, a ewentualna próba targnięcia się na podobną zuchwałość wyłącznie umili mu dzień. Słowem, prezentował się niemal jak tutejszy. Nie odstając nadto od otoczenia, bez problemów dotarł na Bazar.

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław