Kuźnia

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 343
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Kuźnia

Post autor: Ivan » 18 mar 2018, 19:11

Obrazek

Co jest niespodzianką dla wielu, na ustroniu Vizimbory mieści się niebywale dobrze wyposażona, solidna kuźnia z kowalem iście biegłym w swym fachu. Wielu znajomków oraz stałych klientów upierałoby się, że z osmarkanym palcem prześciga on cały cech miasta. Sam mistrz plotek nie potwierdza.

Kowal mieszkał ponoć w swego czasu w Novigradzie, a terminował u najlepszych, nim przerósł swych mentorów. Sam zasię wychował w czeladzi niejednego rzemieślnika spod Kobyły. Warsztat wyniósł do Vizimbory na kilka lat przed wojną, kiedy administracja grodu zaczęła naciskać na jego relokację do Starego Miasta, w obrąb umownego getta dla nieludzi, bowiem cechmistrz pojął za żonę półelfkę. Kowal plunął wtedy na administrację. Zdążył pobudować sobie na wsi nową kuźnię, ale nie chałupę, kiedy to na ulicach Novigradu wybuchł ze strony pospólstwa spontaniczny pogrom. Żonę powiesili mu na krokwi karczmy, w której usługiwała. Uciekł tedy z miasta sam i nigdy nie postawił tamtej chałupy. Mieszka w swym warsztacie, jada, sypia, a od świtu do zmierzchu pracuje, nadal sprzedając jedne z najlepszych ostrzy w okolicy, a konie kując tak, że do następnego terminu nie lza się martwić luźną podkową ani zgubionym podkowiakiem. Nikt nie spamiętał zawczasu jego imienia, wołają go tedy kowalem lub Pomrukiem.

Kuźnia zbudowana jest piwnicznie, z murowanymi licami i kominami wybitymi w sklepieniu do wypuszczania dymu z palenisk. Niekiedy w dzień i noc słychać szczęk żelaza, buchanie pieców, świst miecha oraz dreptanie sieroty-parobka, którego Pomruk wziął w czeladź. Kominy dymią czarno i plują w niebo drobinkami iskier, jak gdyby pagórek zakrywający warsztat kopcił pod wieczór starą fajkę.


Opis autorstwa Licho.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław