Bank Giancardich

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 292
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Bank Giancardich

Post autor: Ivan » 18 mar 2018, 18:02

Obrazek

Z powodu finansowego i politycznego znaczenia Novigradu na arenie międzynarodowej oraz istotnego przepływu swych głównych klientów przez to miasto, zarządzający główną siedzibą banku w Gors Velen, Molnar Giancardi wydał decyzję o otworzeniu kolejnej filii nie gdzie indziej a w sercu samej Stolicy Świata. Pobudowana niedługo przed wojną, obecnie obchodzi ósmą rocznicę swojego powstania. Pomimo krótkiego, jak na podobną instytucję czasu istnienia, dobrze wykorzystał minione lata, ugruntowując swoją pozycję na tutejszym rynku między innymi gigantami pokroju Vivaldich lub Cianfanellich. Swoje bogactwo pomnaża przede wszystkim grając na giełdzie, obracając potężnymi sumami, którymi zasilają go członkowie czarodziejskiego bractwa, głównie zrzeszeni dawnej Kapituły. Na przekór rozpadowi tej ostatniej, związki konfraterii z właścicielami banku utrzymują się na dobrej (choć nie tak jak przed Thanned) stopie. Giancardi nadal chętnie finansują lub kredytują czarodziejskie przedsiębiorstwa, lub inicjatywy (przeważnie te związane z magicznymi uczelniami), za co Bractwo odpłaca im się, dbając o równowagę na rynku kamieni szlachetnych, które stanowią najczęstszy przedmiot spekulacji giełdowych banku oraz główny filar jego bogactwa. Oprócz filii rodzina posiada w mieście kilka swoich składów oraz sklepów, przeważnie związanych z branżą jubilerską. Samo wnętrze oddziału urządzone jest wykwintnie, choć bez przesadnego przepychu. Wystrojem przypomina w zasadzie gustownie urządzone domostwo dobrze sytuowanego właściciela, nieskąpiącego na służbie. Wrażenie to dodatkowo potęguje fakt, że najważniejszych klientów zwykło podejmować się tutaj jak gości, nierzadko miłą rozmową i poczęstunkiem. Oczekujący petenci mogą zaś ogrzać się w fotelu, przy którymś z licznych kominków. Warte odnotowania są też dodatkowe usługi, na które między innymi składa się możliwość powierzenia swoich precjozów spekulatywnie najlepszemu depozytowi w mieście oraz wycena ich wartości. Ponadto na specjalne zamówienia wyrabiane są tu specjalne liczydła według krasnoludzkich projektów. Cieszące oko małe, ażurowe piramidki skonstruowane ze złotych drutów oraz przesuwanych po nich graniasto szlifowanych kamieniach. Bajecznie drogie oraz cieszące się niezwykłą popularnością, zwłaszcza wśród innych krasnoludzkich bankierów.

Zarządczynią novigradzkiego oddziału jest Brenda Giancardi, najmłodsza córka starego Molnara, dziedzicząca po ojcu zarówno talent organizacyjny, jak i dobre relacje z czarodziejkami, wyniesione jeszcze z Gors Velen, w którym prowadziła najpopularniejszy wśród magiczek zakład jubilerski. Obecnie, będąc dojrzałą krasnoludką, ani myśli o ożenku, mimo awansów napływających do niej ze strony wszystkich możliwych właścicieli banków lub ich synów w mieście. Pomijając może bank Cesarski i Redański Pocztowy. Choć i do nich nie ma całkowitej pewności.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław