Miecznik Feldhauptmann

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 281
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Miecznik Feldhauptmann

Post autor: Ivan » 26 kwie 2018, 16:17

Obrazek

Prosty, choć elegancki szyld wystający z boku jednego z bardziej reprezentacyjnych budynków dzielnicy, przyciąga wzrok i uwagę spacerujących główną arterią przechodniów. Zawieszony ponad prowadzącymi poniżej parteru kamiennymi schodkami otoczonymi kamiennym murkiem oraz ozdobną metalową balustradą. Podążając w dół ich stopniami trafia się do schludnej piwniczki o łukowych sklepieniach oraz wnękach ściennych w formie portali. Miejsce będące przed laty winiarnią, a obecnie służące próbowaniu nie wytrawnych trunków, ale wysokiej jakości stali i żelaza. Zwykle w formie ostrzy, bo choć nie brakuje tutaj innych rodzajów oręża, to oferowanym tu mieczom poświęca się honorową część ekspozycji. Zawieszone na ścianach, spoczywające na podstawkach i stojakach, prezentujące się w gablotach, oczekujące na stołach. Wielkie, długie, kordy, o różnym typie głowni, ostrza i jego przekroju, szable, pałasze, flambergi, espadony, katzbalgery, szable, rapiery. Sprowadzane z Viroledy, z Talgaru, spod góry Carbon, kilka cacek oraz osobliwości nawet i zza morza. Czasem importowane są same głównie, poddawane dalszej obróbce już na miejscu, według wskazówek i osobistych preferencji. Na zapleczu, w warsztacie cyzeluje się je i wykańcza, poddając szlifowaniu oraz profesjonalnej obróbce, także tej dla celów czysto estetycznych. Dostać tu można również miecz na zamówienie, którego wykonanie zlecone zostanie w kuźni u słynnych Cohennów, w oparciu o dokonane tutaj pomiary oraz ekspertyzę sprzedającego, nie szczędzącego fachowych porad oraz sugestii. Z racji braku pieców oraz przeniesienia całej aparatury potrzebnej do produkcji poza salę sprzedażową, znajduje się na niej dosyć miejsca, by po przejściu na ubocze móc sprawdzić czy upatrzony nabytek leży w dłoni oraz zamarkować nim kilka manewrów.

Georg Adolf Feldhauptmann zwany przez bliskich przyjaciół lub dawnych komilitonów „Żorżykiem” lub „Trzewikiem”jest właścicielem tego interesu a przy tym jednym z nielicznych weteranów, którym poszczęściło się zrobić pieniądze na wojnie. Będący temerczykiem z dziada-pradziada Georg wojował podczas Drugiej Nilfgaardzkiej w osławionym „Czarnym Legionie”, mariborskiej formacji landsknechtów, przedkładając biel lilii ponad złoto kondotierskich dukatów. Choć ostatecznie i tak wychodząc przy tym na swoje, jak pokazuje jego ciągle prosperujący biznes, zyskujący sławę i uznanie w oczach niemal wszystkich szermierzy Novigradu.
— Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław