Kostnica i biuro koronera

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 292
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Kostnica i biuro koronera

Post autor: Ivan » 24 kwie 2018, 20:42

Obrazek

Niemało wody w Pontarze upłynęło nim świeckim władzom miasta udało przekonać się kapłanów oraz konserwatywnych członków miejskiej ławy do tego, że miastu potrzeba miejsca takiego jak to. Początkowo przedstawiciele kleru wyklinali oraz potępiali proceder przetrzymywania nieskremowanych zwłok do badań, dopóki — na wniosek służb bezpieczeństwa — nie przystali na polubowne wyjście z sytuacji. „Kostnica? Dobrze, niechże i będzie. Nawet w obrębie świętych murów naszego grodu. Ale nigdzie indziej jak na Czerwonym Mieście, razem z bordelami i całą resztą plugastwa!”. Jak powiedziano, tak zrobiono. Od tamtej pory niewielki budynek na obrzeżach dystryktu przeznaczonego dla nieludzi i biedoty został zaadaptowany na miejskie mortuarium oraz biuro koronera. Wchodząc do środka, łatwiej potknąć się o butelkę niż o trupa. Połowa z nich zawiera spirytusowe odczynniki użyteczne przy autopsji oraz konserwacji preparatów, cała reszta — preparaty użyteczne przy konserwacji dobrego nastroju u żywych, również na bazie etanolu. Zabytkowe kredensy oraz komódki odziedziczone przez kostnicę po poprzednich właścicielach budynku, wypełnione są nie bibelotami oraz zastawą, ale utrzymanymi starannie narzędziami, prezentującymi się jak żywcem wyjęte z mokrego snu interrogatora miejskich lochów. Haki, spinaki, zestawy noży o różnych ostrzach, piły, grube szpule nici — wszystkie lśniące i cierpliwie czekające na swoją kolej, to jest zapełnienie ulokowanego na środku pomieszczenia stołu nowym transportem ze szpitala.

W tym samym czasie na zagraconym zapleczu na dostawę zwłok oczekuje tutejszy koroner, niejaki Mykyta Sieglitz. Chudy jak ghul półelfi metys z urodą nałogowego fisstechowca, o podniebieniu równie czarnym co jego preferowane poczucie humoru. Prywatne tendencje do niechlujstwa, ochlejstwa i złośliwości godnej starej dziwki rekompensuje profesjonalizmem podczas pracy. Niektórzy mówią, że tylko jemu zawdzięcza swoją posadę, zaś bardziej rozeznani dopowiadają, że także układami ze służbami bezpieczeństwa. Na co najlepiej poinformowani dopowiadają, że owszem, ale są to relacje analogiczne do tych, które łączą rybaka i jego zdobycz. Cokolwiek mają przy tym na myśli, raczej nie jest to sugestia że Sieglitz jest fanatykiem wędkarstwa. Ani grubą rybą wśród osobistości Novigradu.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław