Karczma „Pod Pręgierzem”

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 395
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Ivan » 18 mar 2018, 18:34

Obrazek

Dobre miejsce, gdy lza liczyć każdą koronę i nie przywiązywać szczególnej wagi do każdego zęba. Ale tylko wtedy. Karczma — speluna, jeśli pytać motłochu — mieści się w jednej z kamienic czynszowych i kopci z okien na parterze. Kulawy Dietere — karczmarz i właściciel — serwuje wiktuały iście dla konesera życia w slumsach Starego Miasta. Chrzczone piwo budzi srogie wątpliwości, co do tego, czy kiedykolwiek choćby postanęło obok piwa, zaś danie lokalu, czyli kasza z mięsem, skomponowana jest ze składników iście podejrzanego pochodzenia. Jedyną plotką, jaką gospodarz nie zwykł się jednak chwalić, to zaskakująco zadowalające raporty lokalnych przedstawicieli administracji na temat stale spadającej liczby bezpańskich zwierząt w okolicy.

Lokal od brudnego i zapaskudzonego przez drób klepiska, aż po powałę wypełniają kłęby dymu, zaś wkraczając doń, najlepiej jedną dłoń trzymać na sakiewce, a drugą na rękojeści noża, żałując braku trzeciej do osłonięcia gęby przed okrutną duchotą. Przykulić się, zgarbić czy uciec nieśmiało wzrokiem, to jak rozłożyć się na stole w charakterze ucztownego prosięcia. Co wieczór znajdzie się tam niejeden gotów zaciągnąć łatwą zdobycz za frak na zaplecze i ograbić ze wszystkich majętności, niekiedy łącznie z życiem. Przedstawiciele władz oraz powszechnego porządku zwykli zaglądać za progi
Pręgierza rzadziej, niż Dietere zwykł przecierać kufle. Amatorzy tendencyjnego ryzyka nie zawiodą się partią kart lub kości przy długiej ławie, amatorzy wygodnego spoczynku — wręcz przeciwnie. Nietania noc spędzona na cienkim, słomianym sienniku we wspólnej izbie gwarantuje opuszczenie przybytku bogatym w kolonię wszy, pluskiew i pcheł, za które karczmarz kuternoga nie omieszka gościa słono policzyć.

Opis na podstawie opracowania Saliny.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 254
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Dziki Gon » 03 kwie 2018, 21:50

Dwóch niziołków weszło do knajpy. Wbrew pozorom nie był do wstęp do dowcipu ale kolej rzeczy, która nastąpiła po opuszczeniu przez nich placu giełdy.
Wiesz, Bildo. Nie podoba mi się tutaj zbytnio — szepnął domniemanemu kuzynowi, zestrachany Pimp, łzawiąc od panującego wewnątrz wspólnej izby smrodu i dymu, nieśmiało wchodząc do środka. Widząc dwóch niziołków wchodzących do środka, część bywalców parsknęła, inni jawnie rechotali, a jeden szczerbaty czeladnik murarski w poplamionym wapnem fartuchu, ostentacyjnie pokazywał ich paluchem rżąc jak osioł.
Zanim tu przyszli, Pimp zgodnie z dotychczasowymi obserwacjami Warna, wykazał się gadatliwością, zaczynając od skwapliwego podziękowania kuzynowi za obietnicę ufundowania mu poczęstunku. Twierdził też, że ostatnim razem widzieli się na dożynkowym festynie, opijając sukces jakim było zwycięstwo w konkursie na najbardziej utuczonego świniaka, którego Bildo oraz gospodarz u którego pracował przygotowali z sukcesem do niniejszej konkurencji . Pimp utrzymywał, że było bardzo wesoło i zapewnił, że on sam też niewiele pamięta z tamtego dnia, opiwszy się śliwowicy ale „warto było”.
W chwili obecnej, we wnętrzu karczmy było mu już całkiem niewesoło, a raz nawet skurczył się i zestrachał, gdy jakiś drab o podejrzanej facjacie, huknął na niego ze swojego stolika tym samym pytaniem, którym powitał niedawno Warna: „Robisz biedę?!”
Mmoże, chodźmy lepiej g-gdzie indziej — zaproponował oglądając się lękliwie, choć posłusznie podążając za „kuzynem” jako, że głód przezwyciężał w nim w tej chwili strach.

Warn
Awatar użytkownika
Posty: 56
Rejestracja: 30 mar 2018, 9:29
Medale: 2
Miano: Warn Meiweren
Rasa: Niziołek
Wiek: 35
Złoto: 245 denarów
Stan zdrowia: Zdrowy
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=124

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Warn » 04 kwie 2018, 18:10

Warn nie był zbyt odważną osobą, jednak bawiło go tchórzostwo Pimpa.
- Nie ma się czego bać kuzynie- szepnął mu do ucha. Minął kilku bywalców i podszedł do karczmarza.
- 2 kufle piwa i jedna porcja jadła- oświadczył. Nie miał zamiaru kupować jedzenia dla siebie, gdyż nie był, aż tak głodny żeby przełknąć to okropieństwo. Upewnił się, że Dietere usłyszał jego zamówienie i zapłacił za nie. Usiadł następnie na tym samym miejscu, co podczas poprzedniej wizyty i przemówił do Pimpa:
- A no, teraz to sobie przypomniałem. Ogromnego mieliśmy tego świniaka, dużo pracy nas kosztowało utuczenie go, no ale czego nie robi się dla wygranej. A tak w ogóle, to co ty zamierzasz robić w Novigradzie?

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 254
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Dziki Gon » 06 kwie 2018, 22:58

Większość bywalców była zbyt nietrzeźwa lub indyferentna, by zwracać na nich uwagę. Choć kilku z nich nadal nie mogło przejść nad ich obecnością do porządku dziennego. Ci gapili się ostentacyjnie, jakby to nie dwóch niziołków weszło do knajpy, ale wjechały do niej dwie małpy. Wierzchem na zebrach. Karczmarz zwany Dieterem, zamówienie usłyszał. Otwierając jedno zaropiałe oko zareagował na słowa Warna ziewnięciem.
Mmm, dobra. Już, zara — burknął mu, odbierając zapłatę w wysokości czterech monet, zdążywszy już zapomnieć, że gościł niziołka wcześniej i nalewając dwa kufle ciepłego piwa, pieniąc je jak cholera. Gdy skończył podsunął im też porcję kaszy z cebulą i czymś co chyba było skwarkami, do której dobrał się wdzięczny Pimp.
A ino! — odpowiedział Warnowi na wzmiankę o świniaku, samemu ciamkając przy tym jak świniak, z ustami pełnymi kaszy, nie mogąc oderwać się od jedzenia ani odmówić gadulstwa. — Należało wam się, bo wieprzek był konkret! — Domniemany kuzyn zamilknął na moment, z wyraźnie nietęga miną. Po części spowodowana była ona pytaniem o bytność w Novigradzie, choć również podejrzanie twardym i łykowatym kawałkiem, na który natknął się w swojej misce. Wychodząc z założenia „co zjem to moje” zdecydował się go przełknąć. I udzielić „Bildowi” odpowiedzi.
No, właściwie to ja jechałem do Rdestowej Łąki. Wiesz, po kucyka. Miałem nań odłożone. Ale rzekłem do się: „Pimp, przecież taka okazja nie trafia się co dzień! Będziesz mógł opowiadać wnukom, że byłeś w Novigradzie!” No. I pochodziłem trochę, tu i tam. Oglądałem stragany i zwierzyniec zza muru, potem port i żurawia tamże... Aż wróciłem na starówkę i przeszedłem się na plac giełdy. Tamój się spotkalim. Tylko w międzyczasie... No, wstyd się przyznać. Nie będziesz się śmiał? — upewnił się niziołek, spoglądając na Warna, po to by nie czekając na zapewnienie z jego strony dokończyć. — Zgubiłem sakiewkę. Z całym groszem.

► Pokaż Spoiler

Warn
Awatar użytkownika
Posty: 56
Rejestracja: 30 mar 2018, 9:29
Medale: 2
Miano: Warn Meiweren
Rasa: Niziołek
Wiek: 35
Złoto: 245 denarów
Stan zdrowia: Zdrowy
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=124

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Warn » 07 kwie 2018, 22:57

Warn oderwał usta od pustego już kufla.
-Nie będę się śmiał, bo tu nie ma nic śmiesznego - rzekł do Pimpa - Sakiewkę pewnie ci ktoś zwinął. Nie masz szans jej odzyskać. Nie zbyt fajnie ci się powiodło w Novigradzie, trzeba było od razu walić do Rdestowej Łąki. Radziłbym ci żebyś wracał do Dorian, a jak z powrotem uzbierasz pieniądze to wtedy kupisz sobie kucyka. Nie martw się! Nie mogę ci pomóc, bo sam mam mało w sakiewce. A tak w ogóle to późno już się zrobiło, prześpimy się tu, a jutro rano wyruszysz.
Wstał z krzeszła i podszedł do karczmarza.
- Prześpimy się we wspólnej izbie - oznajmił - Ile denarów za to wołacie?

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 254
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Dziki Gon » 08 kwie 2018, 22:24

Pimp zmarkotniał po słowach „kuzyna”, rozważając je krótko i burcząc coś ponuro i niezrozumiale do swojego kufla.
Pewnie masz rację, Bildo. Nie poszczęściło mi się. Ale wracać mi nijak. Raz, że głupio, bo co sobie o mnie pomyślą jak wrócę do doma w z pustym mieszkiem i bez kucyka, a? Zezwą mnie od fajtłapów, przestaną pożyczać pieniądze, a kto wie, może i powierzać mi przesyłki, bo co to za goniec, co nie potrafił upilnować własnej kiesy, e? — Drugi niziołek potrząsnął głową, jakby oganiał się od natrętnej muchy. — A dwa, że nie udało mi się załapać na żaden transport. Com wskoczył na jakiś wóz, chcąc zabrać się w tym kierunku, to przeganiali. Zwykle wyzywając przy tym, o ironio, od złodziei! A samemu i pieszo wracać traktem... No wiesz, trochę straszno. Choć na pewno lepiej z pełnym brzuchem i po przespanej nocy. Dzięki, kuzyn— dodał po raz pierwszy od początku ich spotkania naprawdę smutno, choć szczerze i z wdzięcznością. — Odpłacę ci kiedyś. Jak już się odkuję i stanę na nogi.
Zapytany o cenę karczmarz zamlaskał i milczał przez dłuższą chwilę. Na tyle długą, by Warn zastanawiał się czy tamten usłyszał pytanie, albo czy jeszcze żyje.
Trzy od łebka — padło w końcu.
Sam fakt zadania podobnego pytania w miejscu takim jak „Pręgierz” wzbudził niemałe zainteresowanie bywalców, nieprzyzwyczajonych do tego, by ktoś nocował tu inaczej niż zasnąwszy pod stołem po pijaku.
Ile wołacie? Ile wołacie? — przedrzeźniał Warna szczerbaty murarz, który śmiał się z nich już na wejściu. — A co cię to? Ty tu nie będziesz nocował! Prędzej na dworze, z resztą zwierząt! — dodał, w swoim mniemaniu groźnie, wstając i idąc w kierunku obydwu niziołków, z palcem wyciągniętym w kierunku wejścia. — Dopijać i za drzwi, raz!

Warn
Awatar użytkownika
Posty: 56
Rejestracja: 30 mar 2018, 9:29
Medale: 2
Miano: Warn Meiweren
Rasa: Niziołek
Wiek: 35
Złoto: 245 denarów
Stan zdrowia: Zdrowy
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=124

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Warn » 14 kwie 2018, 0:03

Warn odwrócił się i spojrzał na murarza. Nie miał zamiaru wszczynać bójki. Zrozumiał, że najlepszym wyjściem będzie opuszczenie karczmy. W Novigradzie jest przecież mnóstwo innych, do których może zawitać. Minął więc murarza i nie odzywając się ani słowem podszedł do drzwi i wyszedł na ulicę.
Było już ciemno. Niziołek ruszył na wschód, wypatrując jakiejś gospody. Przeszedł przez jedną z głównych ulic miasta i znalazł się w Nowym Mieście. Po paru minutach marszu ujrzał budynek, przed którym przybito mnóstwo ogłoszeń. Gdy się dobrze przypatrzył zauważył szyld z namalowanym grotem włóczni. Ze środka dobiegał gwar rozmów. Postanowił tam wejść.

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 254
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Karczma „Pod Pręgierzem”

Post autor: Dziki Gon » 14 kwie 2018, 1:20

Zdziwiony zachowaniem niziołka prowokator, zdążył się tylko się za nim obejrzeć i otworzyć gębę, najwyraźniej nie spodziewając się takiej reakcji. To co miało okazję przerodzić się w awanturę zostało zduszone w zarodku zupełnym olaniem szczerbatego murarza i podążenia w innym kierunku. Pimp, wyraźnie rady z takiego rozwoju wydarzeń, nawet nie kończąc swojej miski, smyknął za Warnem, podążając nim niby cień w kierunku wschodu, na Nowe Miasto. Odchodząc słyszeli za sobą pojedyncze trzask czegoś drewnianego połączony z zadanym na głos pytaniem: „Czemu zaczepiałeś tamte dziewczynki, chuju?”. A zaraz potem krzyki — które, wnioskując z intonacji i znajomej barwy głosu — musiały należeć do szczerbatego, którego ktoś postanowił uczynić jeszcze bardziej szczerbatym. Nisze ekologiczne takie jak ta w „Pręgierzu” nie znosiły próżni. Szukając awantury nigdy nie możesz mieć pewność, że ona nie znajdzie cię pierwsza.
Tymczasem dwa niziołki, Warn i jego domniemany kuzyn, byli już daleko stąd.

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław