Burdel „Jeszcze raz”

Obrazek

Z rozkazu hierarchów wszystkie burdele, getta i inne bezeceństwa zostały oznakowane czerwonymi lampionami w oknach. Po zmroku ich blask rozświetla dzielnicę pożarową łuną, wabiąc wszystkich spragnionych tanich rozrywek i łatwego łupu.


Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 2095
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Dziki Gon » 13 lip 2022, 17:47

Obrazek
Niedaleko wielkiego teatrum, a sąsiadując z lombardem starego gnoma Roderyka, stoi piętrowy (choć z użytkowym poddaszem) budynek z bielonej cegły, zgodnie z tradycją dzielnicy obwieszony czerwonymi latarniami, zdradzającymi jego charakter i przeznaczenie. Kiedy możni dogadzają sobie pośród atłasów najbardziej luksusowym lupanarów pokroju „Passiflory” czy „Jedwabnego Szlaku”, a biedota bździ pod murkami francowate narożnice, bajzel „Jeszcze raz” zaspokaja potrzeby stanu średniego, wypełniając niszę ofertą na umiarkowanie zamożną sakiewkę. Parter jest wspólnym, rozmyślnie przyciemnionym pomieszczeniem wyposażonym w obite i usłane poduszkami kanapy i fotele o grubych draperiach i jeszcze grubszych dywanach, z własnym barkiem oraz niewielkim podium dla tancerek pod przeciwległą ścianą. Pierwsze piętro mieści sobie w sumie dziesięć prywatnych kwater, w tym dwie łaziebne. W godzinach największego ruchu, wypadających od zmierzchu do brzasku, lokal wypełniają odgłosy muzyki i dobrej zabawy, robiące mu reklamę lepszą niż najlepiej wymalowany szyld i najbardziej wygadany naganiacz.
Ilość słów: 0

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 2095
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Dziki Gon » 05 wrz 2022, 23:45

Walet nie był pod wrażeniem cierpliwości Efy ani jej min. Słuchając, kręcił tylko głową, bardziej zmęczony niż wkurwiony. Odchyliwszy się na leżance, patrzył na sufit i mieniący się pod nim żyrandol z tombaku. Kwaśny uśmiech zagrał mu krótko na wargach. Nie zostało w nim wiele z cudaka-niżnika. Teraz o wiele bardziej przywodził na myśl starego, steranego życiem błazna.
Moją pozycję negocjacyjną i rację — oznajmił słowami wyzutymi z emocji i kminy. — Wyłożę, kiedy przyślecie kogoś poważnego. Kogoś, kogo zdążyliście nauczyć fachu i obycia.
Trzymana w ręce alfonsa laska z gałką uniosła się, wskazując na wejściowe drzwi po jego lewej stronie.
A teraz skończ grozić mi pod moim dachem i zabieraj się stąd, póki jeszcze możesz zrobić to o własnych siłach.
Ilość słów: 0

Vespera
Awatar użytkownika
Posty: 99
Rejestracja: 07 cze 2021, 15:44
Miano: Elspeth Favres
Zdrowie: Zdrowy
Profil Postaci: Profil Postaci
Karta Postaci: Karta Postaci

Re: Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Vespera » 21 wrz 2022, 1:35

Elspeth naszła właśnie ponura i niezwerbalizowana na głos refleksja, czemu musi użerać się z takimi debilami w życiu, zamiast spędzać teraz ten czas konstruktywnie w swojej śmierdzącej siarką pracowni alchemicznej albo na uniwersytecie. Takim jak Kurt to dobrze, wydawać jeno polecenia i czekać na efekty, bez konieczności bezpośredniej styczności z wyrachowaną tępotą intelektualną z marginesu społecznego.
Ja ci nie grożę, ja dopiero informuję — skomentowała dla ścisłości sytuacyjnej. — I uświadamiam, że aby dostać tak ogromną sumę od władz, którym wpierw raczyłeś się narazić, najpierw należy im dać coś drobnego od siebie, by przekonać je o swej użyteczności. Ale nie to nie — urwała krótko i rozejrzała się niespiesznie po wnętrzu domu publicznego jak komornik szacujący, ile zarobi na licytacji. — Obiecuję, że teraz przyślemy do ciebie najpoważniejszych ludzi, jakich mamy. Baw się dobrze, Walet — rzuciła na odchodne z wrednym błyskiem w oku i skierowała się do drzwi w celu opuszczenia przybytku rozpusty. Głową muru nie przebijesz, jak mawiają, tedy po tym, jak dołączy do niej Tilo, zamierzała bez entuzjazmu kontynuować babranie się w narkotykowych brudach tego miasta w „Pręgierzu” na Starówce.
Ilość słów: 0
Nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie.

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 2095
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Dziki Gon » 21 wrz 2022, 2:03

Mam wam coś dać? — Zanim przekroczyła drzwi przybytku rozpusty i kontynuowała babranie się w narkotykowych brudach tego miasta, usłyszała za sobą to pytanie. Towarzyszyło mu nagłe skrzypnięcie podłogi i odgłos przesuwanego mebla.
Dzielący go od drzwi i kobiety dystans w zaskakującym tempie jak na kogoś posługującego się laską. Stuknąwszy nią o podłogę, zatrzymał się przed Elspeth wiercąc ją spojrzeniem niespokojnych, przekrwionych oczu.
Chcesz — zaczął, cedząc. — Nauczyć się czegoś o użyteczności? I dużych sumach? Zobaczyć coś, co będziesz mogła powtórzyć poważnym ludziom?
Sutener cofnął się o krok, rzucając laskę za szynkwas, gdzie wylądowała, wzbudzając brzdęk dzwoniących o siebie butelek. Rozkładając przed nią ręce, pokazał jej czyste wnętrza upierścienionych dłoni.
Zapraszam na górę — oznajmił, oczekując na nią przy balustradzie wiodących na piętro stopni.
Ilość słów: 0

Vespera
Awatar użytkownika
Posty: 99
Rejestracja: 07 cze 2021, 15:44
Miano: Elspeth Favres
Zdrowie: Zdrowy
Profil Postaci: Profil Postaci
Karta Postaci: Karta Postaci

Re: Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Vespera » 23 wrz 2022, 22:09

Tak, poza daniem dupy. To nie wchodzi w zakres oferty — zripostowała, gdyż w przybytku takim jak burdel może nie było to do końca oczywiste, zwłaszcza jeśli zinterpretowało się ten zwrot bardzo dosłownie.
W istocie Efa wcale nie chciała się uczyć czegokolwiek o użyteczności, a już na pewno nie od jakiegoś alfonsa z domu publicznego na Czerwonej. Tym bardziej nie miała ochoty przebywać w lupanarze dłużej niż to konieczne. Podejrzewała, że Walet znowu planuje jakąś żenującą manifestację swojej zajebistości, wszechmocy w środowisku dzielnicy i tym podobnej pretensjonalnej megalomanii. Niestety oczami wyobraźni zobaczyła również siebie podczas relacjonowania swojemu szefowi przebiegu wizyty w burdelu i ten moment, gdy przełożony pyta ją, co chciał zaoferować bądź przekazać Walet. A potem wyraźnie jak ślad po lamii na rzyci heretyka ujrzała minę pryncypała, gdy udziela mu responsu, że nie wie, bo nie raczyła sprawdzić.
Żadnych durnych numerów — ostrzegła surowo Waleta i przyjrzała się uważnie jego sylwetce, próbując dostrzec, czy nie chowa przypadkiem jakiejś ukrytej broni. Dopiero jeśli zdał ten test, ruszyła w stronę stopni, nie tracąc czujności i gotowości do wyciągnięcia własnego ostrza, gdyby jednak kombinował coś głupiego.
Ilość słów: 0
Nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie.

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 2095
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Burdel „Jeszcze raz”

Post autor: Dziki Gon » 24 wrz 2022, 23:12

Bez słowa weszli po schodach. Znaleźli się na piętrze, po obydwu stronach mając szereg drzwi do mniejszych kwater i pokoi. Prowadzący ją alfons zatrzymał się przy ostatnich drzwiach po lewej i pchnął je, wchodząc do środka oraz wpuszczając za sobą Elspeth.
Jeżeli to, co zastali wewnątrz miało być manifestacją pretensjonalnej megalomanii, to zgoła nieudaną. Wnętrze było ciasnym pokojem wyposażonym w balię, komodę, toaletkę z przybrudzonym lustrem oraz łóżko. Nie, nie łóżko, ale skopany barłóg, jasnowłosą kobietę przemieloną z prześcieradłem. Było ciemno i duszno, śmierdziało przetrawionym winem. Alfons podszedł do komody, po tlący się świecznik. Wyposażony w źródło światła zbliżył do barłogu. Leżąca na nim kobieta poruszyła się, unosząc głowę i pozbawione przytomności spojrzenie na niespodziewanych wizytatorów.
Mężczyzna ujął ją za twarz, bezceremonialnie, ale i bez brutalności, świecąc jej kagankiem w oczy. Efa zobaczyła jasnowłosą dokładniej. Na tyle dokładnie, by mogła stwierdzić, że była atrakcyjną kobietą. Była, bo obecnie pierwszym co rzucało się w oczy w jej fizjonomii to siatka szpecących oblicze szram. Blizny były głębokie, zadane metodycznie, według wzoru. Ostrym narzędziem, przypuszczalnie o wąskiej, jednosiecznej klindze.
Jedna z moich najdroższych kurew — powiedział w ciszy, puszczając jej twarz i odsuwając płomień świecy. Pozostawiona kobieta czknęła i opadła z powrotem na poduszkę. — Do czasu aż pewien nieupilnowany rzezak ze szkółki świątynnej nie pojechał jej na ostro. Obecnie zarabia na siebie jedną siódmą tego, co kiedyś. Jeżeli w ogóle. Co powiesz na taki numer, czarna? Durny?
Ilość słów: 0

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław