Latarnia morska

Obrazek

Piaszczyste wybrzeże, rozciągające się na północ od miasta. Półdzikie i zarośnięte nadbrzeżnymi trawami. Przesycona solą i echem mew bryza wichrzy je bez ustanku, idąc od odmalowanego akwamaryną horyzontu.


Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 1147
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Latarnia morska

Post autor: Dziki Gon » 30 lis 2018, 22:03

Obrazek


Nieczynna od dziesięcioleci, kamienno-drewniana latarnia drzewiej ostrzegała płynących do Novigradu żeglarzy przed rozbiciem się wśród zdradliwych skał okolicznego wybrzeża. Obecnie, wraz z nastaniem wiosennych mgieł, wskazuje drogę najwyżej zmierzającym do miasta pielgrzymom dostrzegającym ją z daleka na horyzoncie. Od czasu wygaszenia konsekwentnie popada w ruinę, choć opiera się entropii jak może, jak gdyby wciąż spajana wspomnieniem dawanej przeszłości. Czasem włóczędzy kryją się przed deszczem w chacie u stóp latarni, zaś mewy i kormorany biorą we władanie jej szczyt, gęsto obsiany gniazdami.

Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 1147
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Re: Latarnia morska

Post autor: Dziki Gon » 21 lip 2019, 19:10

Teraz, kiedy opuścił ją kaszel, mogła lepiej orientować się w otoczeniu. Docierały do niej wrażenia, które zeszły na dalszy plan podczas napadu wywołanego obfitością przeżyć i zachłyśnięciem się powietrzem. Słońce znikło za chmurami, wiatr od morza przybrał na sile, sprawiając, że niedawny jeszcze skwar poszedł w zapomnienie. Do tego stopnia, że kilka razy zrobiłoby jej się chłodno, gdyby nie płaszcz.
Czym prędzej zeszła na dół, by znaleźć się u stóp wydmy, do miejsca, w którym zostawiła niespolegliwą chabetę.
Piasek, zgodnie z jej oczekiwaniami, przechował ślady, których bryza nie zdążyła ukryć. Odciski końskich kopyt — stare, biegnące z Novigradu, to jest południa (względem jej obecnej pozycji) oraz nowe — znaczące piasek wzdłuż wybrzeża w kierunku północnym, tak daleko, jak udało jej się sięgnąć wzrokiem, na dziką plażę i pojedyncze morskie skałki majaczące na horyzoncie. Rozstrzał nowych odcisków wskazywał na szybki chód konia. Z ludzkich tropów — kilka jej własnych oraz niespodziewanie — dzieło butów na niewysokiej cholewie, raczej w męskim rozmiarze. Biegnące z wydmy, również od strony miasta. Dwunożny trop zbliżał się do końskiego, by potem zakręcić w kierunku rozklekotanych schodków z rozbujaną poręczą wiodących w górę piaszczystego wzniesienia. Próba kradzieży? Jeżeli tak, to ewidentnie bezowocna.
Niezależnie od sukcesu niniejszego zuchwałego przedsięwzięcia oraz tego, czy obiektywnie miało tu ono miejsce, zastana po wyjściu z latarni sytuacja nadal czyniła Morganę pośrednio poszkodowaną w klasycznym dylemacie: „Mieć konia, a nie mieć”.

Juno
Awatar użytkownika
Posty: 296
Rejestracja: 23 gru 2018, 17:44
Medale: 16
Miano: Morgana Mavelle
Rasa: Człowiek
Wiek: Ćwierćwiecze +
Złoto: 41 koron 96 kopperów
Stan zdrowia: Suchotnica
Karta Postaci: http://vattghern.com/viewtopic.php?f=10&t=305
Szczegółowa Karta Postaci: http://vattghern.com/viewtopic.php?f=25&t=304

Re: Latarnia morska

Post autor: Juno » 21 lip 2019, 21:57

Od rozkosznego popołudnia w balii pełnej gorącej wody dzieliły ją zatem dwa konie. I kawał drogi do Novigradu. O powrocie jednak mowy być nie mogło dopóty, dopóki na piasku pod stopami Morgany kładł się choć cień szansy na odnalezienie wierzchowca handlarki.
Zbadawszy tropy, doszła do wniosku, że ktoś musiał spłoszyć Courante'a, niekoniecznie próbą kradzieży. Ten egzemplarz był wyjątkowo drażliwy. Równie dobrze mógł mu się nie spodobać zapach albo głos gościa.
Chcąc nie chcąc, ruszyła po śladach w kierunku północnym, rozglądając się jeszcze podejrzliwie wokoło. Odciski obcych butów wskazywały, że osoba ta kręciła się koło latarni. Tymczasem Morgana nikogo – prócz koszmarnej parki rezydentów – nie spotkała w okolicy wieży.
Popędzana złym przeczuciem, spojrzała przelotnie w zachmurzone niebo i przyspieszyła kroku.
To, co widzisz, co się zdaObrazekjak sen we śnie jeno trwa.

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław