Slumsy

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 395
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Slumsy

Post autor: Ivan » 18 mar 2018, 18:18

Obrazek

W tych dzielnicach północnych miast, gdzie trudem jest zaspokojenie ludzkich potrzeb znacznie bardziej prymitywnych, niźli utrzymanie higieny swojej oraz swego otoczenia, zwykł panować smród trudny do wyobrażenia sobie przez mieszkańców odmalowanych kamienic i zdobionych kwieciem bulwarów. Nigdzie zaś ten smród nie bywa bardziej dotkliwy, niż wśród chałup biedoty oraz zepchniętych do getta, ubogich i prześladowanych nieludzi. Novigrad nie uchodzi tym przykrym schematom, a przy olbrzymich rozmiarach miasta, równie olbrzymia jest skala ubóstwa panującego w jego niesławnych zakamarkach. Skrzętnie kryje się je cieniem wypacykowanych uliczek Nowego Miasta czy podniosłością świątyń oraz brukowanych placów w Dzielnicy Klasztornej. By nie pozostawić jego mieszkańcom żadnych wątpliwości, co do ich miejsca w grodzie — piętnuje. Od wiszących wszędy czerwonych latarni wzięto okrutne przezwisko okolicy.

Im głębiej od stojącej na forpoczcie społecznego rozkładu karczmy „Pod Pręgierzem”, tym gorzej wyglądają ulice oraz mijane domostwa. Z zabytkowych budynków w tej części miasta ostały się rudery porośnięte chwastem lub osmalone zgliszcza — bezdomni żebracy w jesienne i zimowe mrozy regularnie podpalają opuszczone budynki, usiłując się ogrzać. Niekiedy dochodzi do pożarów, które pochłaniają jeszcze ostałe się domostwa, wysyłając kolejne rodziny na ulice. Przedstawiciele władz oraz straży ograniczają swoje interwencje jedynie do zapobiegania pożogom, które strawić mogłyby całą dzielnicę i rozprzestrzenić się na pozostałe części miasta. Mieszkania biedoty to ruina — ich właśni mieszkańcy o nie nie dbają. Jedyną od nich odmianą są opustoszałe cekhauzy, speluny zamknięte po bankructwie oraz najplugawsze burdele, które tak długo stawały się przyczynkiem wybuchów kolejnych epidemii, póki ich nie pozabijano deskami. Zarazy, mimo to, dotrzymują tu ludności towarzystwa każdego dnia. Nieliczne stragany z żarciem, o którego pochodzenie lepiej nie pytać dla spokoju sumienia, wyczerpane studnie, rynsztoki i ulice z błota, gnoju oraz szczyn… Nawet Wieczny Ogień zdał się zapomnieć o novigradzkiej bohemie.

Jedynymi, którzy mogą poskarżyć się na los gorszy gorszy, niźli najubożsi ludzie, są najubożsi nieludzie. Pospychani do najpaskudniejszych z paskudnych ruder, tłoczeni niczym bydło po kilka rodzin w rozpadającej się izbie, zmuszani do porzucenia wszystkiego, co ich tradycją lub kulturą, by przetrwać. Jeśli na chwilę nie muszą martwić się o pożywienie oraz wodę, oraz choroby, to każdy dzień jest tym, w którym wybuchnąć może pogrom albo bliska osoba zostać zlinczowana, bo koso spojrzała się na ludzkiego sąsiada. Czymże wszakże ludzka biedota ma odróżniać się od nieludzkiej? Od ostroucha, który też głoduje, krasnoluda, którego również zmaga brak szans na lepszą przyszłość i beznadzieja? Cóż, nieludzi można wieszać i mordować…


Opis autorstwa Licho.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław