Główny Ołtarz Wiecznego Ognia

Obrazek
Ivan
Awatar użytkownika
Posty: 394
Rejestracja: 16 mar 2018, 12:47
Medale: 9
Miano: Rudolf
Rasa: Człowiek
Wiek: Późne 30
Złoto: 19 koron
Stan zdrowia: Fikam nogami.
Karta Postaci: viewtopic.php?f=10&t=143

Główny Ołtarz Wiecznego Ognia

Post autor: Ivan » 14 maja 2018, 23:34

Obrazek
„Gdy pierwsi osadnicy zeszli z łodzi na ląd w okolicach delty Pontaru, Novigrad był jeszcze elfim grodem, zwanym w ichniejszym języku Muitrea. Kiedy ludzie zbliżyli się ku miastu, ujrzeli przeto, że elfowie odeszli, zostawiając po sobie opustoszałe domostwa a ulice. Wędrując przez porzuconą metropolię, spostrzegli też, że z jednego z pałaców bije blask, wyjątkiem niezwykły. Wewnątrz onego pałacu, znajdującego się w samym sercu miasta, zastali człeka siedzącego przy płonącym w wielkiej misie ogniu. Pozdrowiwszy przyjaźnie strudzonych wędrowców, poczęstował ich jadłem oraz napojem, zapraszając, by zasiedli wraz z nim i ogrzali się ciepłem płomieni. Spytany kimże jest, odparł im takoż: „Strzegę Wiecznego Ognia, a póki będzie on gorzał w tym miejscu, póty trwać będzie to miasto i wasz gród. A gorzał będzie tak długo jak wy i wasi potomkowie będziecie podsycać jego płomienie jako znak dla wszystkich jego mieszkańców”. To wyrzekłszy, zniknął na ich oczach. A oni, choć przelękli się tego znaku i dziwowali mu niepomiernie, usłuchali prośby, wyznaczając kilku pośród swoich, by pilnowali Ognia...”
Roderick de Novembre, „Historia świata, tom I”


… który, jeśli wierzyć niniejszej legendzie, płonie już nieprzerwanie od pięciu wieków. Fundamenty i podpory dawnego elfiego pałacu stały się zaś pierwszą i główną świątynia Wiecznego Ognia w świeżo proklamowanym mieście Novigrad. Powiadają, że jedyną rzeczą, która robi na przyjezdnych większe wrażenie niż Wielka Szpica widziana od zewnątrz, jest Wielka Szpica oglądana od środka. Sączące się przez olbrzymie, piętnastometrowe witraże i rozety światło obmywa monumentalne wnętrze, pozwalając podziwiać wiernym detale jego wykończenia. Rzeźbione podpory ścian i filary grube jak drzewa, pną się w górę po same łuki kryształowego sklepienia, rozciągającego wysoko ponad główną nawą, oddzieloną od bocznych kolumnami. Strzelistość, marmury oraz niektóre elementy zdobień zdradzają elfią architekturę, podkreślając majestatyczną wiekowość tego miejsca. Same rzeźbienia oraz witraże mają charakter przede wszystkim wykończeniowy i dekoracyjny. Próżno szukać tu motywów sakralnych w postaci figur i obrazów świętych oraz czy scen rodzajowych jak ma to miejsce w innych świątyniach. Pojedyncze ażurowe sploty, zawijane konsole i maswerki, z wkomponowanym w nie gdzieniegdzie motywem płomienia — subtelna, pozbawiona tematyki ornamentyka pozostaje dyskretną pomimo swojej wszechobecności, spełniając funkcję podkreślania prestiżu świątyni, bez odwracania uwagi od jej najważniejszego elementu.

Ulokowany pod najwyższym punktem sklepienia, za ogrodzonym balustradami stopniowanym wzniesieniu znajduje się potężny kamienny ołtarz. W jego rzeźbionym zagłębieniu huczy sam Wieczny Ogień — żywe uosobienie miru miasta oraz jego dobrobytu. Jednocześnie strzegący jak i strzeżony, w tym ostatnim przypadku przez dyskretną lecz nieustającą opiekę tutejszych kapłanów oraz gwardzistów. Gorzejący wysoko czysty płomień pomarańczowej barwy, pali się bez ustanku niemal nie wydzielając przy tym swądu ni dymu oraz prawie nie wymagając podsycania. Chociaż czarodzieje oraz uczeni snują hipotezy wyjaśniające to osobliwe zjawisko szczególną magiczną aurą miejsca lub ukierunkowaną emisją złóż gazu ziemnego, to zachowawczo nie upierają się przy nich, jeśli akurat przebywają na terenie miasta. Niezależnie od przesłanek podsuwanych przez niedowiarków, ci, którzy mieli okazję oglądać blask Ognia z bliska oraz ogrzać się przy jego żarze, wyczuwają w nim coś więcej niż tylko lokalny fenomen. Wieczny Ogień to realna siła i obecność, z którą liczy się każdy, kto nie mieszka w Novigradzie od wczoraj. Zawierzając jej zarówno ofiary jak i prośby, które starym zwyczajem, zapisane na kawałku pergaminu, wrzuca wprost w Jego Płomienie. Karmiąc tym samym nadzieję, rozjaśniającą mroki siłę, którą Ogień jest w swej istocie.
Obrazek — Boże, o co tu chodzi? Dlaczego rycerz mężny podcięty jak pień tui? Czemu, o Wszechpotężny, Dałeś wygrać tej szui?
Tu zabrzmiały fanfary i głos straszliwy rzecze:
— Wyłącznie dlatego, mój stary, że lepiej machał mieczem!

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław