Most

Obrazek

Przecięta nurtem strumienia osada położona w górę biegu Pontaru, w dzikiej i malowniczej okolicy terenów zalewowych. Życie toczy się tu spokojnie, z dala od trosk wielkiego miasta. Wszak własnych trosk Srebrny Brzeg ma pod dostatkiem.


Dziki Gon
Awatar użytkownika
Posty: 1302
Rejestracja: 18 mar 2018, 4:22

Most

Post autor: Dziki Gon » 14 lip 2019, 17:21

Obrazek Słynny most przy Czerwonej Bindudze w sześćdziesiątym siódmym roku nie widział między trzepoczącymi chorągwiami hufców nilfgaardzkich i lyrijskich tyle rozlewu krwi, tyle ognia, stali i przemocy, ile ta jedna zapuszczona porostem, kamienna konstrukcja zawieszona nad Rząsawą widuje nie rzadziej, jak przynajmniej raz w tygodniu. Może i są to bitwy na gołe pięści, kamienie, lagi i ośle szczęki, może dywizjony napierających na siebie sił to zwykle żebrak ryczący na wpół zrozumiale „za Lewymi!”, a naprzeciw niemu grupa „Prawaków”, gołowąsów z mlekiem pod nosem, albo dwie grupki chłopów z przeciwnych stron sioła mijające się niefortunnie w drodze z i do „Praksedy”. Nic to. Dla mieszkańców Srebrnego Brzegu ten jedyny w promieniu wielu mil most na rzece jest punktem równie strategicznie istotnym i newralgicznym, co dla Cesarstwa oraz Królestw Północy przeprawa przez Jarugę. Dla z rzadka błądzących tu podróżnych te batalie to prawie atrakcja turystyczna, niejeden myślał, że zamierzona inscenizacja. A sam most? Nie skarży się nikomu. Wisi i murszeje z roku na roku coraz paskudniej, bo wśród tubylców kolejne zarzewie mostowego konfliktu to kwestia, komu wypada dokonywać jego reparacji. Z oskarżeń, pozwów i pretensji wynika, że każdemu, czyli nikomu. Tylko starsi pamiętają zaś, że nie trzeba było łońskiego roku całą wsią robić ściepy na wiedźmina, bo pod mostem zalągł się troll — tamten nie dość, że dbał, naprawiał, zbójeckiego myta nie pobierał, to porządku wśród gówniarzerni pilnował… A tak po trollu zostało jeno puste gniazdo obsrane przez piżmaki, przybrzeżne chwasty i kupa zdatnego do budowlanki kamienia, z której dziś wynosi się co ładniejsze sztuki, żeby przyozdabiać klomby. „I tak się powoli żyje na tej wsi…”.

Bajarz
Awatar użytkownika
Posty: 53
Rejestracja: 29 lis 2018, 11:18

Re: Most

Post autor: Bajarz » 05 lis 2020, 12:11

Kiedy wiedźmin podjeżdżał do mostu, dyskutujący chłopi uciszyli się i bacznie obserwowali przyjezdnego spod słomkowych kapeluszy. Draugdin zauważył, że na stojącym obok wózku ułożone było kilkanaście drągów różnej długości. Kiedy wjechał na most, jego medalion targnął się raz na łańcuszku, jednak wiedźmin zignorował.
Hejże tam! — zakrzyknął za nim jeden ze stojących przy moście. Wiedźmin puścił to mimo uszu i przejechał na drugą stronę rzeki pomiędzy pola uprawne.

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław