Asteral von Carlina

Obrazek

Dział przeznaczony na Karty Postaci bohaterów graczy. Wszystko to, co wiadomo o nich na pierwszy rzut oka lub z wyprzedzających ich plotek, niekoniecznie prawdziwych.


Asteral von Carlina
Awatar użytkownika
Posty: 131
Rejestracja: 25 lis 2021, 9:05
Miano: Asteral von Carlina
Zdrowie: Zdrowy
Profil Postaci: Profil Postaci
Karta Postaci: Karta Postaci

Asteral von Carlina

Post autor: Asteral von Carlina » 28 lis 2021, 23:05

Personalis notitia Miano: Asteral von Carlina
Widoczny wiek: 35 lat
Rasa: człowiek
Wygląd Spojrzał błękitnymi jak płatki chabrów w zbożu, przenikliwymi oczyma na własne odbicie w lustrze i ujrzał od lat niezmienną twarz, czarodzieja o widocznie surowych rysach, zdradzających jego plebejskie, redański pochodzenie, ukryte pod ogładą uczonego. Stosownym byłoby ogolić twarz, bo brodę i policzki miał oprószone szorstkim ciemnym kilkudniowym zarostem. Proporcje twarzy miał idealne, jak twierdził, dlatego nigdy nie poddał jej magicznym ulepszeniom, choć poniektórzy wytykali mu nieznacznie zakrzywiający się w lewo nos. Zmarszczek na czole i dookoła oczu również się nie pozbył, nadawały mu powagi. Rude niezbyt długie włosy miał zaczesane do tyłu, choć przyzwyczaił się do ich chaosu, niezdolności poddawania się ludzkiej woli.
Postury był przeciętnej, choć metr osiemdziesiąt wzrostu powodowało, że wydawał się szczuplejszy niż oczekiwał wyglądać. Dlatego często nosił na sobie potężne ciężkie płaszcze, luźne lniane koszule, skórzane kaftany z klamrami, czy futra. W jego codziennym stroju można było dostrzec połączenie naukowca i czarodzieja. Szykowności dodawały mu medaliony ze szlachetnymi kamieniami.

Znaki szczególne: brak szczególnych
Pogłoski
  • Mieszkał wśród druidów, gdzie nauczył się władać magią natury.
  • A to nie druid, zielarz, alchemik, bimbrownik, lokalny kaznodzieja Melitele?
  • Ponoć uczył się w Akademi Ban Ard, gdzie później prowadził zajęcia.
  • Trzymaj się od niego z dala. To hołota i miernota. Plami czarodziejski fach na Uczelni Oxenfurckiej jako bakałarz, zarabiając grosze i użerając się z hałastrą nieutalentowanych żaków.
  • Z szacunkiem młodzieńcze to jedyny syn Drorciego von Carlina, zmarłego czarodzieja z Tretogoru. A mówili, że był bezpłodny.
  • Pachnie wermutem, słodkim koprem i anyżem.
  • Jakbyś czasem zajrzała do biblioteki to byś wiedziała, że spod jego pióra wyszło: „W kręgu ziemi”, „Zastosowanie roślin trujących w ziołolecznictwie.”, „Maści, nalewki, oleje w zakładzie aptekarskim” oraz „Od piołunu do absyntu. Tajniki destylacji ziołowej”.
  • Widziano go jak obcował ze zjadarką czy tam babą cmentarną.
  • W sumie jest aseksualny i totalnie nudny, nie nadaje się na salony. Nawet mięsa nie zje. Pomyśleć, że nie brzydki.
  • Pederasta czy nie, mojego starego wyleczył z czyraków.
  • Nagle słuch o nim zaginął, przepadł jak kamień w wodzie, pozostawiając swój sklep w Novigradzie. Pewnie siedzi w lochach za herezję lub puchnie w rynsztoku, zamordowany w porachunkach miejscowych band.
Widoczny ekwipunek
  • sierp
  • gladius o pięknie zdobionej głowicy
  • wisior z zielonym kamieniem, za pewne magicznym
Wierzchowiec: Stara szkapa „Ost” maści Sabino
Ilość słów: 0

Odpowiedz
meble kuchenne na wymiar cennik warszawa kraków wrocław